Boodly›Strona internetowa dla elektryka

Dla branży

Strona internetowa dla elektryka — co musi na niej być, żeby dzwonili

Strona firmy elektrycznej nie musi być efektowna. Musi odpowiedzieć na pytania, które klient zadaje sobie w pierwsze piętnaście sekund — i podać telefon, zanim zdąży się rozmyślić.

Instalacja elektryczna — montaż

Robię strony wyłącznie dla firm budowlanych, remontowych i instalacyjnych. Jeśli to Twoja branża — prototyp przygotuję za darmo.

Chcę prototyp
Strona internetowa dla elektryka ma jedno zadanie, którego nie ma strona żadnego innego wykonawcy: musi zadziałać w trybie awaryjnym. Połowa ludzi trafia na nią, gdy właśnie wybiło korki albo przestało działać pół mieszkania — z telefonu, w pośpiechu, często wieczorem. Numer musi być klikalny na pierwszym ekranie, a obok niego informacja, czy jeździsz na awarie i w jakich godzinach. Druga połowa to remonty i budowy, gdzie decyzja zapada spokojnie i liczy się co innego: uprawnienia, pomiary i zdjęcia rozdzielnic.

Dwa różne typy klienta na jednej stronie

To najczęstszy błąd na stronach firm elektrycznych: cała strona jest napisana pod jednego klienta, a przychodzi drugi.

KlientJak szukaCzego potrzebuje na stronie
Awaria„elektryk [miasto] 24h", z telefonu, natychmiastklikalny numer na górze, godziny dojazdu, obszar
Remont mieszkania„wymiana instalacji elektrycznej [miasto]"zakres prac, orientacyjna cena za punkt, terminy
Budowa domu„instalacje elektryczne dom jednorodzinny"etapy, współpraca z kierownikiem, odbiory
Firma / wspólnota„pomiary elektryczne [miasto]", „przeglądy"uprawnienia SEP, protokoły, faktura, ciągłość obsługi

Jedna strona obsłuży wszystkich czterech, jeśli każdy z nich dostanie własną sekcję albo własną podstronę. Nie musisz pisać czterech różnych stron — musisz sprawić, żeby każdy z nich w pierwszych sekundach zobaczył zdanie napisane do siebie.

Uprawnienia — najmocniejszy argument, którego elektrycy nie pokazują

W większości zawodów budowlanych klient nie ma jak sprawdzić kompetencji przed zleceniem. U elektryka ma: świadectwo kwalifikacyjne SEP, uprawnienia pomiarowe, ewentualnie uprawnienia budowlane w specjalności instalacyjnej.

Co to oznacza w praktyce dla elektryka

Wpisanie na stronie, jakie dokładnie masz uprawnienia i do jakiego napięcia, robi więcej niż cała sekcja „dlaczego my". To jedyna twarda, sprawdzalna rzecz, którą klient może porównać między ofertami. Firmy, które to pokazują, wygrywają zlecenia od wspólnot i firm — tam bez tego nawet nie zapraszają do wyceny.

Zdjęcia u elektryka rządzą się własnymi prawami

Glazurnik pokazuje efekt, bo efekt widać. U Ciebie 90% pracy znika pod tynkiem. Dlatego zdjęcia z instalacji elektrycznych działają inaczej niż w wykończeniówce.

Na czym najczęściej potykają się elektryków

Najlepiej sprzedaje rozdzielnica: równo ułożone przewody, opisane obwody, zamknięta i podpisana. Klient nie zna się na elektryce, ale porządek rozpoznaje natychmiast i przenosi go na ocenę całej roboty. Druga rzecz, która działa, to zdjęcie instalacji podtynkowej przed zakryciem — dowód, że prowadzisz przewody zgodnie ze strefami, a nie na skróty po przekątnej ściany.

Złącza i okablowanie instalacji zewnętrznej

Ile powinna kosztować strona dla firmy elektrycznej

Prosta strona wizytówkowa z klikalnym numerem, zakresem usług i obszarem to wydatek rzędu 1 500–2 500 zł. Strona z podstronami pod usługi i miejscowości, przygotowana pod wyszukiwanie lokalne — 2 500–4 000 zł.

Jak to opisać na stronie elektryka

Sensowna granica jest prosta: jeśli jedno pozyskane zlecenie na wymianę instalacji w mieszkaniu pokrywa koszt strony, a takich zleceń robisz kilka w roku, strona zwraca się w pierwszym sezonie. Przy samych awariach zwrot jest szybszy, ale i wartość zlecenia mniejsza — wtedy ważniejsza od strony jest wizytówka Google.

Czy podawać ceny za punkt elektryczny?

Warto podać widełki, i to z konkretną jednostką, której klient używa: cena za punkt. To jedyna liczba, którą porównuje między ofertami, więc jej brak nie powstrzyma go przed porównywaniem — po prostu porówna kogoś innego.

Widełki („punkt 60–90 zł, zależnie od podłoża i trasy") odsiewają osoby szukające najtaniej i skracają rozmowę telefoniczną o dobrych kilka minut. Osobno warto zaznaczyć, co jest wyceniane inaczej: rozdzielnica, pomiary, instalacja w domu w stanie surowym.

Wizytówka Google waży u elektryka więcej niż u innych

Przy awarii nikt nie przegląda dziesięciu stron. Otwiera mapę, patrzy na trzy pierwsze firmy, sprawdza opinie i dzwoni. Dlatego u elektryka kolejność bywa odwrotna niż w innych zawodach: najpierw wizytówka Google, potem strona.

Strona ma jednak dwie rzeczy, których wizytówka nie zastąpi: miejsce na wyjaśnienie zakresu prac i dowody kompetencji, których w wizytówce nie zmieścisz — uprawnienia, protokoły, opisane realizacje. Najlepiej działają razem: wizytówka przyprowadza telefon przy awarii, strona domyka droższe zlecenie remontowe.

Czego nie robić na stronie firmy elektrycznej

Formularz zamiast telefonu przy awariiCzłowiek bez prądu nie wypełnia formularza. Numer musi być klikalny i widoczny bez przewijania, a przy nim godziny, w których faktycznie odbierasz.
„Kompleksowe usługi elektryczne" jako całość ofertyTo zdanie jest na każdej stronie w Twoim mieście. Konkret brzmi inaczej: „wymiana instalacji w mieszkaniu do 60 m² w 3 dni, z pomiarami i protokołem".
Zdjęcia z internetuStockowe zdjęcie elektryka w kasku rozpoznaje dziś każdy. Twoja własna rozdzielnica, nawet z telefonu, buduje zaufanie mocniej.
Brak obszaru działania„Okolice" nic nie znaczy. Wypisz miejscowości, do których jeździsz — to jednocześnie treść, po której Cię znajdą.
Rozdzielnia w obiekcie przemysłowym

Teren działania — sekcja, która decyduje o połowie ruchu

Elektryk pracuje w promieniu, nie w punkcie. Jeśli na stronie stoi tylko nazwa jednego miasta, tracisz zapytania z całej reszty promienia — a to zwykle połowa możliwego ruchu.

Wypisanie kilkunastu miejscowości, do których dojeżdżasz, daje dwie rzeczy naraz: klient z sąsiedniej gminy wie, że może dzwonić, a Google dostaje treść pod frazy typu „elektryk [mniejsza miejscowość]", o które prawie nikt nie walczy.

Jak sprawdzić, czy strona faktycznie pracuje

Realny termin: wizytówka Google potrafi dać pierwsze telefony w kilka tygodni. Pozycja strony w wynikach organicznych buduje się miesiącami — przy frazach lokalnych zwykle 3–6 miesięcy. Kto obiecuje Ci efekt w dwa tygodnie, mówi o płatnych reklamach albo nie mówi prawdy.

Zobacz też

Strona internetowa dla elektryka — najczęstsze pytania

Czy elektryk potrzebuje strony, skoro ma wizytówkę Google?

Wizytówka wystarczy do awarii — tam klient dzwoni z mapy i nie czyta. Nie wystarczy do zleceń remontowych i do firm, bo tam klient sprawdza uprawnienia, zakres prac i realizacje, a tego w wizytówce nie zmieścisz.

W praktyce najlepiej działają razem: wizytówka przyprowadza telefon, strona domyka droższe zlecenie.

Co napisać na stronie, żeby dostawać zlecenia od firm i wspólnot?

Trzy rzeczy: uprawnienia SEP z zakresem, informację, że wystawiasz protokoły pomiarowe, oraz to, że pracujesz na fakturę z odroczonym terminem. To są warunki wstępne — bez nich zarządca zwykle nawet nie zaprasza do wyceny.

Czy podawać cenę za punkt elektryczny?

Tak, w widełkach. Klient i tak porównuje po tej jednej liczbie — jeśli jej nie poda, porówna kogoś innego. Widełki z zastrzeżeniem, od czego zależą, odsiewają szukających najtaniej.

Jakie zdjęcia wstawić na stronę elektryka?

Rozdzielnice — równo ułożone i opisane obwody czyta nawet laik jako „robi porządnie". Do tego instalacja podtynkowa przed zakryciem, jako dowód prowadzenia przewodów w strefach.

Zdjęcia z telefonu w dobrym świetle są lepsze niż stock. Rób je nawykowo, przed zakryciem instalacji — potem nie ma już czego fotografować.

Ile trwa zbudowanie strony dla elektryka?

Zwykle 2–3 tygodnie od momentu, w którym mam komplet materiałów: zdjęcia rozdzielnic, zakres usług, obszar dojazdu i informację o uprawnieniach. Najczęstszym opóźnieniem nie jest praca nad stroną, tylko czekanie na zdjęcia.

Czy warto reklamować się w Google Ads na awarie?

Przy awariach tak, bo intencja jest natychmiastowa, a klient klika w pierwszy sensowny wynik. Warunek jest jeden: reklama musi prowadzić na stronę z klikalnym numerem i godzinami dojazdu, nie na stronę główną z ogólną ofertą.

Przy zleceniach remontowych Ads wychodzi drożej niż praca nad widocznością organiczną, bo klient porównuje kilka dni i klika wielokrotnie.

Masz firmę budowlaną, remontową albo instalacyjną?

Tylko dla tych trzech branż robię strony — i właśnie dlatego znam ich frazy, klientów i obawy. Zostaw imię i numer, oddzwonię i przygotuję darmowy prototyp. Nie spodoba się? Rozchodzimy się i nie płacisz nic.

Oddzwaniam w ciągu kilku godzin. Bez zobowiązań — szczegóły w polityce prywatności.

Wolisz od razu porozmawiać? 662 653 262

Strona stworzona z ♥ przez Boodly